Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia orientalna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia orientalna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 marca 2019

Makaron po azjatycku z wieprzowiną

Lubię kuchnię azjatycką za bogactwo smaku. Jedyne czego wymaga to zainwestowania w niektóre składniki. Jednak są one dość wydajne i wystarczają na długi czas. Obecnie są dość łatwo dostępne, w dyskontach kupisz je w trakcie tematycznych tygodni, a większe markety na stałe posiadają półki z produktami z różnych kuchni świata.


poniedziałek, 12 listopada 2018

Makaron po tajsku z masłem orzechowym i tofu

Cenię sobie prostotę i szybkość przygotowania posiłków, a także wyraziste smaki. Taka jest kuchnia tajska, którą zainspirowałam się do tego dania. Ten przepis możesz zrobić w mniej niż 30 minut, a do tego poczuć się jak w orientalnej restauracji. Bardzo łatwo go zweganizować. Ja użyłam do sosu miodu, ale wystarczy zastąpić go syropem klonowym. W dodatku danie jest bez glutenu i bez laktozy, a tofu, które dla niektórych jest bez wyrazu, nabiera tutaj smaku. Jestem pewna, że ten makaron zagości w Twoim menu na stałe!


niedziela, 19 marca 2017

A’la Yum Woon Sen

Lubię curry, orientalną kuchnię i nowości w kuchni, więc nie mogłam przejść obojętnie obok przepisu Małgosi z bloga Qchenne Inspiracje. Wprowadziłam jednak do niego swoje małe modyfikacje.
Całość smakuje wspaniale, wyraziste curry w połączeniu z kwaśną limonką nabiera orzeźwiającego smaku, które świetnie podkreśla pikantność chili. Praktycznie bezsmakowy makaron ryżowy chłonie jak gąbka smak sosu, dzięki czemu z każdym kęsem czujemy tę ciekawą nutę. Danie w sam raz dla tych, którzy lubią odkrywać.


czwartek, 9 marca 2017

Fit sajgonki

Po małym zmotywowaniu wreszcie się do nich zebrałam i prezentuję Wam sposób na zdrowszą wersję sajgonek. Ten przepis to dowód na to, że sajgonki nie muszą ociekać tłuszczem, aby być smaczne. Wystarczy je po prostu upiec. Fanów wersji tradycyjnej odsyłam natomiast do starszego przepisu tutaj.


czwartek, 7 kwietnia 2016

Kurczak w sosie słodko – kwaśnym

Nie ma pewnie osoby, która nie znałaby tego przepisu, choćby za sprawą gotowych sosów słoikowych. Jednak domowa wersja nie dość, że jest o wiele zdrowsza, to i lepsza w smaku. Po prostu sprawdza się tutaj zasada - wiemy, co jemy. Pewnie jeszcze jakiś czas odkładałabym wstawienie tego przepisu na bloga, gdyby nie namowy koleżanki. Tak więc poniżej przedstawiam Wam swoją wersję na kurczaka w sosie słodko-kwaśnym.

niedziela, 31 stycznia 2016

Makaron chow mein z warzywami i pieczonym kurczakiem

Tym przepisem otwieram nowy cykl na blogu LunchBox. Ostatnie rozmowy z różnymi osobami uświadomiły mi, że to co dla mnie wydaje się prostym i banalnym połączeniem, nie dla każdego takim właśnie jest. Stąd będę starała się zamieszczać również te banalne w moim mniemaniu przepisy, gdyż często istotną rolę odgrywa pomysł na połączenie pewnych składników. Wiem, że chętnie wtedy z nich korzystacie.
Przy okazji tych rozmów powstał pomysł na nowy cykl. Lunchbox do pracy to ostatnio dość modny temat, jednak wielu z nas brakuje inspiracji. Często słyszę: „ciągle jem to samo”, a wystarczy tak niewiele by urozmaicić swoje posiłki. Może moje przepisy, a raczej pomysły przypadną Wam do gustu. Na pierwszy ogień startujemy z makaronem chow mein, który możecie kupić podczas azjatyckich tygodni w dyskontach. Jego wielkim plusem jest to, że nie musimy go gotować, więc przygotowanie posiłku znacznie się skraca.  Ostatecznie, gdy będziecie mieli problem z jego kupnem możecie go zastąpić makaronem nitki (choć wiadomo to już nie jest to samo).

Ps. Jeżeli jest coś, co chcielibyście zobaczyć na blogu czy w nowym cyklu to dawajcie śmiało znać. Wystarczy komentarz, e-mail czy informacja na Facebooku :)


środa, 13 stycznia 2016

Domowe sushi

Jeżeli tak jak ja jesteście fanami sushi to koniecznie spróbujcie przygotować je w domu. Mimo że wymaga trochę precyzji w rolowaniu, to z pewnością będziecie mieli przy tym świetną zabawę, a z czasem również nabierzecie wprawy i coraz chętniej będziecie eksperymentowali z nowymi dodatkami.
Na pierwszy raz polecam zakupić gotowy zestaw do sushi, w którym znajdziemy nie tylko niezbędne składniki, ale także bambusową matę, pałeczki i ulotkę z przepisami (znajdziecie je w dużych marketach lub dyskontach podczas akcji azjatyckiego tygodnia).  Jeżeli jednak zdecydujecie się robić je częściej to radzę zainwestować w składniki :)

niedziela, 25 października 2015

Makaron soba z tofu i warzywami

Są takie przepisy, które powstają przez przypadek i okazują się hitem. Tak było w tym przypadku. Rzadko powtarzam swoje dania, ale to na tyle skradło moje serce, że robiłam go już kilkakrotnie w krótkim okresie czasu.

niedziela, 30 sierpnia 2015

Makaron chow mein z kaczką po azjatycku

To danie powstało pod wpływem sprzątania zamrażalki. Zobaczyłam w niej paczkę mrożonych warzyw chińskich oraz część kaczki (kupuję w całości i porcjuję). W szafce znalazła się paczka makaronu, a resztę dobrałam już pod kątem przypraw, które lubię. Dodatek orzeszków, powoduje, że mamy co chrupać jedząc. Dla mnie rewelacja!


niedziela, 22 lutego 2015

Klopsiki po indyjsku + surówka z marchewki i chrzanu

Uwielbiam tworzyć nietypowe smaki typowych potraw i pokazywać Wam, że wcale nie musimy trzymać się tradycji. Lubię pulpety, nawet bardzo, ale jedzeniu ich tylko w podstawowych wersjach smakowych mówię stanowcze NIE. Dlatego staram się z nimi eksperymentować, co już Wam pokazywałam wcześniej, np. jako pulpety w sosie porowym lub pulpety po meksykańsku. Dzisiejszy przepis jest inspiracją z książki Ani Starmach Pyszne 25 Nowa porcja przepisów z moimi modyfikacjami. Wyszło naprawdę aromatyczne danie!:)

czwartek, 7 listopada 2013

Kurczak z woka z pędami bambusa

Dawno nie było przepisu z kurczakiem, a to moje ulubione mięso, więc bardzo często gości na moim stole w różnej postaci. Dzisiejsza receptura pochodzi z inspiracji biedronki nr 32/2013. Wprowadziłam jednak małe zmiany, główną było użycie drobiu zamiast wieprzowiny.
Ps. Gotowanie za głosowanie trwa do piątku (8 listopada) do godziny 22.


poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Kurczak masło-czosnek

Dla niektórych z Was dość nietypowy sos czosnkowo-maślany może się wydać dziwny, jednak mogę zapewnić, że jest pyszny i danie, co jakiś czas będzie gościć w moim menu. Pierwszy raz z tym połączeniem spotkałam się w jednym z moich ulubionych „chińczyków”, tylko że w wersji z indykiem. Dość długo zbierałam się z próbą jego odtworzenia, ale nie z lenistwa. Problemem była panierka Panko, czyli specjalnie obrabiana bułka, która pozwala uzyskać efekt chrupkości kotleta. Nie chciałam jej zamawiać przez Internet, gdyż dla jednej paczki przesyłka byłaby sporo droższa, z kolei w sklepach z żywnością świata kosztowała majątek. Jednak będąc, któregoś razu na Marywilskiej dorwałam ją w sklepach z azjatycka żywnością. To miejsce, to dla mnie raj. Już teraz wiem, gdzie szukać orientalnych składników za normalne ceny!

A co do samego dania, chrupiący kotlet świetnie się komponuje z delikatnym sosem i ryżem, dlatego koniecznie musicie go spróbować. To danie było na pierwszym miejscu do zrobienia, gdy dorwałam niezbędny składnik w postaci Panko. Nawet jeżeli podchodzicie teraz do tego sceptycznie, to zapewniam Was, że warto. Mój brat na początku miał podobne obawy – dopóki nie spróbował.


poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Zupka chińska z kurczakiem

To danie, które minimalnie przegrało w akcji „gotowanie za głosowanie”. Postanowiłam je jednak zrobić ze względu na duże zainteresowanie nim z Waszej strony. Tutaj też pragnę przełamać myślenie, że zupa chińska to zupa z proszku, które jest bardzo mylne. W domowych warunkach można ugotować pyszne i aromatyczne danie, które nie ma nic wspólnego z proszkowaną saszetką. Wystarczy tylko trochę bulionu, kurczaka i warzyw, a wychodzi syta zupa, która na pewno zadowoli tych, którym się znudziły się już te tradycyjne. Swoje dodatki do niej możecie dobrać wg własnego gustu, a poniżej przedstawiam Wam swoją wersję.


niedziela, 16 grudnia 2012

Wieprzowina w pięciu smakach

Jest to kolejne danie które próbowałam odtworzyć w domu. Wcześniej jadłam je w chińskiej knajpce. Jako, że kuchnia orientalna jest jedną z moich ulubionych, to nie mogłam się powstrzymać. Naszą uwagę przykuje na pewno dość ciekawy smak – ostro-słodki. Tym razem wybrałam wieprzowinę, ale równie dobrze można użyć do niego kurczaka. Świetnie komponuje się z ryżem.


niedziela, 25 listopada 2012

Kurczak w cieście kokosowym

Popularne w chińskich knajpkach kulki to syte i smaczne danie, które wbrew pozorom można  w łatwy sposób odtworzyć w domu. Moja wersja jest bardzo podobna w smaku, jak i w wyglądzie do oryginału. Najlepszym dodatkiem do nich jest ryż oraz słodki sos chili. Wzorowałam się na przepisie ze strony chińskie przepisy.


piątek, 16 listopada 2012

Noodle curry z kurczakiem i warzywami

Obiad w 30 minut, to jest to, co lubię najbardziej. Na smaczną i błyskawiczną wersję zawsze się skuszę. W dodatku przyprawiona moim ulubionym curry stanowi istną rozpustę. Natomiast, gdy nie muszę gotować makaronu popadam w zachwyt, bo to zawsze jeden garnek mniej do zmycia. Fanką drobiu jestem od kiedy pamiętam. Po prostu stworzyłam obiad idealny. I niech ktoś powie, że kobietom wiele trzeba do szczęścia. Bzdura!



środa, 24 października 2012

Domowe sajgonki

Uwielbiam kuchnię orientalną, dlatego od bardzo dawna przymierzałam się by zrobić sajgonki w domu. Wykonanie jest banalne, a smak, wg mojego A., taki sam jak w chińskiej knajpce. Co tu dużo mówić, przedstawiam Wam przepis. Jest to taka moja wiedza pomieszana z tym, co przeczytałam w Internecie. Nie wzorowałam się na żadnym konkretnym przepisie.



piątek, 28 września 2012

Kurczak curry

Jest to kolejne moje popisowe danie. Wymyśliłam je już dawno temu i weszło na stałe do mojego obiadowego menu. Można znaleźć mnóstwo przepisów na kurczaka curry, ale ja zawsze trzymam się swojej wersji.  Jest dla mnie ona idealna i poszła w świat. To danie również bardzo często robię na oko.

Pomysł na tę potrawę zrodził się bardzo szybko. Kiedyś w chińczyku jadłam kurczaka curry i od razu wiedziałam, że muszę to cudo odtworzyć w domu. Uwielbiam orientalną kuchnię.

A poza tym to już koniec moich wakacji. Od poniedziałku wracam na uczelnię. Na ostatnim roku mam mało zajęć, ale wkurza mnie rozwalony plan, który nam zaproponowano. Mam jedne albo dwa zajęcia dziennie. Dzisiaj też walczyłam z USOS-em , ale na szczęście zarejestrowałam się jak chciałam:)