Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto francuskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto francuskie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 lutego 2014

Smażone ciastko francuskie z owocami

Oto moja walentynkowo-karnawałowa propozycja, która wygrała w Gotowanie za głosowanie dosłownie jednym głosem! Smażone ciastko z owocami to przepis, który może być ciekawą odmianą od klasycznych pączków. Swoje ciacha przygotowałam z nadzieniem z owoców leśnych (malina&jagoda). Moim celem było odtworzenie smaku z McDonald jednak daleko im do ideału, który tak lubię z tej słynnej sieciówki. Nie wiem już sama, jakie oni używają do nich ciastko, które jest tak chrupkie i specyficzne. Za to z nadzieniem trafiłam w 100%.  Ciastko samo w sobie było bardzo smaczne, a do odkrycia ich tajnej receptury będę dążyć metodą prób i błędów.


czwartek, 25 kwietnia 2013

Tarta francuska po chińsku z kurczakiem i sposób na miłość

Wiem, że nie jest to przepis ani chiński ani francuski, lecz nie o to w nim chodzi. Zamysłem były dwa odmienne bieguny, które jednak podobne są do siebie w ważnych kwestiach. Tak samo jak są różnice, tak są i podobieństwa.

Ten tajemniczy wstęp wyjaśni Wam akcja Andźki, Pestki i Delimammy – „Marchewką czy kijem?”. Ja odkryłam ją dzięki Andźce na blogu Cuda i Cudeńka. Zaproponowały one,  nam blogerom, przedstawienie sposobu na zatrzymanie tzw. motyli w brzuchu. Nasuwa się więc pytanie: czy da się? Ja twierdzę, że tak! Bycie z kimś przez dłuższy czas może spowodować popadnięcie w rutynę, jednak  da się z nią walczyć i wcale nie chodzi o ciągłe obdarowywanie się prezentami czy wychodzenie na miliardy randek. Dajmy komuś nasze serce, to o wiele więcej znaczy. 

Przy odpowiadaniu na pytanie jak zatrzymać motyle, zadałam sobie drugie – co jest dla mnie w związku najważniejsze. Wg mnie podstawą, jego silnym fundamentem jest rozmowa i zrozumienie drugiej osoby, która zawsze w jakiś sposób będzie od nas odmienna. Mimo występowania drobnych konfliktów da się je wtedy rozwiązać. Sukcesem moim zdaniem jest tutaj umiejętność dojścia do kompromisu. To było kilka słów o tym, jak się nie pozabijać, a jak zatrzymać motyle? Odpowiedz też jest wg mnie prosta. Zadaj sobie pytanie czy potrafisz wytrzymać bez ukochanej osoby, tzn. wyobrazić sobie, że żyjesz bez niej. Jeżeli odpowiesz nie, to znaczy, że ją kochasz i nie potrzebujecie miliarda dowodów miłości. Zawsze będziecie starali się tak zorganizować czas, aby go dopasować do swoich zajęć, by choć chwilę porozmawiać, jak spędziło się dzień. Wsparcie uznacie za swoje drugie imię i nie straszne będą Wam gorsze dni ukochanego/ukochanej, nawet jeżeli czasami Was zirytuje. Po prostu chcecie by było Wam we dwoje najlepiej, nie innym. Wg mnie do podtrzymania motyli w brzuchu wystarczą, więc  te chwile spędzone razem np. spacer po lesie w piękny słoneczny dzień, piknik za miastem. Te momenty tylko dla Was, które można zawsze odrobinę urozmaicić. Spędzajmy czas razem, ale i osobno. Dajmy sobie odpocząć, by potem móc się razem nacieszyć swoją obecnością. Najgorsze, co może być to zamknąć się w jednym świecie/próżni. To jest mój sposób na motyle w brzuchu i ostatnio wystarczyło mi właśnie przyjście wiosny i długi spacer z moim A. po wspomnianym lesie, plus nasze gadulstwo.  Do teraz pamiętam, jak od pierwszego naszego spotkania nie zamykała się nam buzia i jak lubiliśmy wędrować oraz poznawać nowe miejsca. Tak nam zostało do dziś.

Skoro się już rozpisałam powinnam też wspomnieć dlaczego do akcji dołączam właśnie taki przepis. Jest on prosty, ale jakże obrazujący dwie nasze osobowości.  Po pierwsze, oboje jesteśmy fanami kuchni orientalnej, więc to miało być motywem przewodnim dania. Po drugie Orient i Francja niewiele mają ze sobą wspólnego, a to z kolei ma pokazać nasze różnice. Oboje mamy swoje upodobania, cechy i smaki, które są dla nas indywidualne i je cenimy,  a także potrafimy dojść do kompromisu w danym przypadku - jak w tym daniu. Po trzecie, kochamy eksperymenty i ta tarta to mój wymysł, choć mięso musiało być (ach Ci mężczyźni!). Kuchnia po prostu nie może być dla nas nudna. Jako blogerka kulinarna nie mogłam, więc sobie pozwolić, aby zabrakło przepisu, który zobrazuje naszą miłość do dobrego jedzenia, ale i nas. Nie bez przyczyny człowiek preferuje taki czy inny rodzaj kuchni. I to jest ta moja marchewka na miłość – dobre jedzenie jako dodatek, rozmowa, wspólny czas i MY! Po kija na razie nie sięgam:P


środa, 5 grudnia 2012

Czekoladowe banany w cieście francuskim

A oto kolejny deser, który można szybciutko zrobić, gdy mamy niespodziewanych gości albo ochotę na coś słodkiego. Z pewnością zadowoli on każdego łasucha oraz dzieciaków. Banany przed zawinięciem można dodatkowo posypać wiórkami kokosowymi albo zostawić oblane jedynie czekoladą.


czwartek, 22 listopada 2012

Ślimaczki z pieczarkami

Nie wiem jak Wy, ale ja średnio lubię brać na uczelnię kanapki, chyba że są kolorowe. Świetną dla nich alternatywą są różne wariacje z ciasta francuskiego. Tym razem powstały zawijańce albo ślimaczki (nazwa wg upodobań). Jak już wiecie, jestem fanką wytrawnych wypieków, więc postawiłam na wersję z szynką i pieczarkami.


sobota, 10 listopada 2012

Mięsno – warzywny Francuz

Ostatnio wróciłam do domu nie dość, że bardzo późno, to jeszcze głodna, postanowiłam, więc zrobić na kolację paszteciki z ciasta francuskiego z mięsnym nadzieniem. Jest to szybka  i smaczna alternatywa dla zwykłych i nudnych kanapek. Staram się, od czasu do czasu urozmaicać swoje jedzenie, ale nie zawsze mam na to czas. Dodatkowo, pogoda za oknem mnie usypia, na głowie sporo obowiązków i tylko w weekend mogę zaszaleć w kuchni. A szkoda, bo w głowie mam mnóstwo pomysłów!
Ps. mi farszu trochę zostało, więc radzę zrobić mniej albo zjeść go potem do chleba.


poniedziałek, 1 października 2012

Parówki w cieście francuskim

Dzisiejszy przepis jest z tych banalnych. Jest to świetna propozycja na podanie zwykłej parówki nieco inaczej. Poza tym ta przekąska zawsze się sprawdza. Można ją wziąć jako drugie śniadanie do szkoły albo pracy. Idealna jest również na imprezę czy piknik. W końcu w prostocie tkwi siła, która wszystkich zadowoli.

Przepraszam Was za brak finalnego zdjęcia, ale nie wiem, co się z nim stało. Wydaje mi się, że robiłam, ale karta pamięci w aparacie go nie posiada. Albo parówki zostały tak szybko skonsumowane, że nie zdążyłam.

obiecane uzupełnienie zdjęcia finalnego

czwartek, 30 sierpnia 2012

Francuskie mini szarlotki


Ostatnim czasem mam małe szaleństwo w kuchni z jabłkami. A wszystko to za sprawą tego, że na podwórku mam ich pod dostatkiem.  Dziś zaprezentuję Wam szybki przepis. Ostatnio nie brakuje mi zajęć, więc nie zawsze siedzę nie wiadomo, ile w kuchni. Poza tym dzisiejsze ciastka są fajnym sposobem, gdy mamy niespodziewanych gości, a w domu brak czegoś słodkiego. Idealne są także do wzięcia na uczelnie czy do pracy. Szybkie, smaczne i mają wiele zastosowań, a poradzi sobie z nimi nawet laik.

Początkowo miałam robić paszteciki z łososiem, bo jeszcze jedna paczka leży w zamrażalniku, ale ostatecznie wyszła wersja z jabłkami. Owoce doprawiłam moim nowym odkryciem, czyli przyprawą do szarlotki Kamis (jest to mieszanka cynamonu, kardamonu, imbiru i goździków).  Ową mieszankę wykorzystałam już wcześniej do rolady jabłkowej. Nie dość, że dobrze smakuje, to jeszcze ładnie pachnie podczas pieczenia.
 

środa, 15 sierpnia 2012

Francuska plecionka

Pogoda za oknem okropna, więc staram się inaczej sobie ten czas zapełnić, ale nie tylko w kuchni, więc dzisiejszy przepis jest z tych błyskawicznych. Uwielbiam wykorzystywać ciasto francuskie do różnych kombinacji. Wyśmienite jest ono zarówno na słodko, jak i słono. Tym razem wersja wytrawna, z tego co każdy może znaleźć w lodówce. Jest to świetna alternatywa zamiast nudnych, suchych kanapek. Idealne do wzięcia na uczelnie czy do pracy.