czwartek, 18 października 2018

Domowy makaron z mąki z ciecierzycy (bezglutenowy)

Makaron na bazie mąki z ciecierzycy to ciekawa alternatywa dla tego pszennego, a także ratunek dla osób z alergiami. Jest bogaty w białko, dlatego w połączeniu z pesto lub dowolnym sosem może stanowić pełnowartościowy posiłek. W strukturze jest trochę inny niż makaron zawierający gluten, nam jednak bardzo smakował, szczególnie z pastą z pieczonej papryki, posypany natką pietruszki.


Składniki na 4 porcje:
2 jajka
2 łyżki oliwy z oliwek
4 łyżki wody
szczypta soli
Dowolna mąka do podsypywania ciasta przy wałkowaniu np. ryżowa

Przygotowanie:
  1. Z mąki z ciecierzycy, jajek, oliwy, szczypty soli i wody zagnieść jednolite ciasto. Przykryć ściereczką i odstawić na około 30 minut.
  2. Po tym czasie stolnicę dobrze oprószyć mąką. Ciasto przekroić na dwa kawałki. Jeden przykryć ścierką, a drugi cienko rozwałkować. Pokroić nożem na cienkie paski. Ciasto przykryć ścierką, aby nie wyschło.
  3. Zagotować wodę, lekko posolić, wrzucić do niej makaron i od wypłynięcia gotować około 2-3 minuty. Do gotowania makaronu możesz dodać ciut oliwy, wtedy nie będzie się sklejał. Odcedzić.
  4. Podawać  np. z pastą z papryki.

Smacznego
Anulla

14 komentarzy:

  1. Taki domowy makaron nie ma sobie równych, ale w takiej wersji jeszcze nie jadłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Makaron z ciecierzycy jadłam, ale nie wiedziałam, że w taki fajny sposób można zrobić domowy! :)
    https://rankiemwszystkolepsze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. O super! Nigdy nie robiłyśmy domowego makaronu z mąki z ciecierzycy :D Zapisany przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie robiłam makaronu, ale to z pewnością super opcja :D No i w wersji z ciecierzycy brzmi naprawdę zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam! Naprawdę tylko 4 łyżki wody wystarczą? Będę próbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Nie mroziłam go, więc nie wiem jak zachowa się po mrożeniu. Jednak ja bym obstawiała że powinno się dać go zamrozić.

      Usuń
  7. A czy można go jakoś inaczej przechować? Np. zasuszyć? Żeby nie przygotowywać go za każdym razem przed posiłkiem? Pozdrawiam 😀

    OdpowiedzUsuń

Podpisz się pod komentarzem, jeżeli jesteś Anonimowy:)