środa, 13 stycznia 2016

Domowe sushi

Jeżeli tak jak ja jesteście fanami sushi to koniecznie spróbujcie przygotować je w domu. Mimo że wymaga trochę precyzji w rolowaniu, to z pewnością będziecie mieli przy tym świetną zabawę, a z czasem również nabierzecie wprawy i coraz chętniej będziecie eksperymentowali z nowymi dodatkami.
Na pierwszy raz polecam zakupić gotowy zestaw do sushi, w którym znajdziemy nie tylko niezbędne składniki, ale także bambusową matę, pałeczki i ulotkę z przepisami (znajdziecie je w dużych marketach lub dyskontach podczas akcji azjatyckiego tygodnia).  Jeżeli jednak zdecydujecie się robić je częściej to radzę zainwestować w składniki :)

Składniki na 2 osoby (ok. 30 sztuk):
ryż:
250g ryżu do sushi (1 kubek)
30 ml octu ryżowego
1 kubek wody
1,5 łyżki cukru

Pozostałe:
awokado
4 płaty nori
łosoś wędzony
paluszki surimi
szczypiorek
czerwona papryka
ogórek zielony
serek typu Philadelphia
sos sojowy
imbir marynowany
wasabi
mata bambusowa

Przygotowanie:
  1. Ryż dobrze opłukać. Zalać zimną wodą (1 szklanka wody na 1 szklankę ryżu), doprowadzić do wrzenia. Gotować około 10 minut na wolnym ogniu. Następnie zdjąć z ognia i pozostawić pod przykryciem na kolejne 10 minut. Następnie do ryżu dodać ocet ryżowy wymieszany z cukrem.
  2. Nori położyć na macie bambusowej chropowatą stroną do góry. Mocząc ręce w wodzie, na płat nałożyć cienką warstwę ryżu, zostawić ok. 1,5 cm z jednej strony. Na ryżu w poprzek nakładać ulubione dodatki np. łosoś, paprykę pokrojoną w paski, ogórek w słupki/ paluszek surimi, serek, papryka w paski/ łosoś, serek, szczypiorek.
  3. Zwijać z pomocą maty bambusowej. Następnie brzeg, który zostawialiśmy bez ryżu posmarować wodą i skleić. Kroić ostrym nożem na paski o szerokości ok. 1-1,5 cm. Podawać z sosem sojowym, pastą wasabi i marynowanym imbirem.
Smacznego,
Anulla

31 komentarzy:

  1. ja nie polecam gotowych zestawów do sushi tych z marketów, są tam produkty b kiepskiej jakości, ostatnio robię b często sushi, produkty kupuję w Kuchniach świata, używam też gotowej zaprawy ryżowej. Polecam wersję sushi z krewetką w tempurze. Mam zrobione zdjęcia, tylko brak czasu by napisać post. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja generalnie też kupuję każdy produkt oddzielnie, bo ostatecznie wychodzi po prostu taniej. Ale myślę, że na pierwszą próbę, dla osoby która chce spróbować i nie wie czy będzie więcej je robiła w domu jest to dobre rozwiązanie.

      Usuń
  2. Fajna zabawa i ciekawa przystawka na imprezę. Świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kurka.. no nie mogę się jakoś przekonać, ja sama nie wiem czemu.. lubię ryby, lubię ryż, no ale jakoś się hamuje..
    Ale pięknie kształtne ci wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię, mam zamiar zrobić, ale ciągle zapominam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Domowe sushi ciągle przede mną, chętnie spróbuję z Twojego przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To nie moje klimaty kulinarne, ale ładne zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie sushi to nadal wyzwanie, szczególnie że nie bardzo za nim przepadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam domowe sushi :D Naprawdę świetna zabawa z pysznym wcinaniem na sam koniec :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie robiłam domowego,pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. my też jeszcze nie miałyśmy okazji robić domowego sushi, ale czas to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nie jadłam ;-) ale wiem ze w domu to frajda coś takiego przygotować ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyszło super! Ale ja wolę jeść niż robić :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie wyglądają te Twoje "ruloniki" :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow podziwiam! Cudnie Ci wyszło, ja jeszcze nigdy nie robiłam, rolowanie przede mną ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. nie ma nic lepszego jak talerz sushi ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląda super i bardzo profesjonalnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetna przekąska i bardzo efektownie wygląda! :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Profesjonalnie zawinięte maczki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. mogłabym powiedzieć- nie lubię., ale nie powiem.. bo nie wiem, nie jadłam, bo przeraża mnie fakt, że mogłabym taką surowiznę wpierniczać :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie przepadam, ale mój mąż bardzo, więc sam sobie robi :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pięknie Ci wyszło, choć ja do sushi chyba nigdy się nie przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem pod wrażeniem jak pięknie ci wyszły!

    OdpowiedzUsuń

Podpisz się pod komentarzem, jeżeli jesteś Anonimowy:)