niedziela, 24 listopada 2013

Szpinakowe tagliatelle w sosie porowo-pieczarkowym z kurczakiem

W kuchni kieruję się podstawową zasadą – ma być przede wszystkim smacznie i niebanalnie. Nie mogłabym chyba jeść non stop klasyki w postaci pulpetów, gołąbków, kotletów , zup itp. To nie dla mnie. Oczywiście nie mówię, że są to złe dania, aczkolwiek są dobre raz na jakiś czas, a już na pewno nie jako podstawa mojego jadłospisu. Lubię sięgać po nowe produkty i kombinować w kuchni, wykorzystując jednocześnie różnorodne połączenia, czasami w odmienny sposób, tak jak w przypadku dzisiejszego obiadu. Kiedyś połączenie pora-kurczaka-pieczarek wykorzystałam do tarty (klik), a ostatnio stwierdziłam, że skoro się nadało na farsz to świetnie się sprawdzi też jako sos do makaronu. Po co stosować jedno rozwiązanie, jak może być ich kilka. Nie lubię ograniczeń zarówno w życiu jak i w kulinariach, więc kombinuję, wtedy nie byłabym sobą. Może z tego względu, że nie lubię być bierna i cechuje mnie nadmierny perfekcjonizm (strasznie się złoszczę, gdy coś nie jest dopięte na ostatni guzik) i choć niektórzy mi mówią „Włącz na luz”, to nie zawsze człowiek potrafi się nie przejmować (a ja to chyba już w ogóle:P).


Składniki na 3 porcje:
350 g makaronu tagliatelle szpinakowe
20 dag pieczarek
Biała część pora
Pół piersi z kurczaka (ok. 30 dag)
Mały pojemnik śmietany (200g) – u mnie 18%, ale można pomieszać na pół z 30% wtedy sos będzie  bardziej kremowy.
Sól
Pieprz
Olej do smażenia

Przygotowanie:
  1. Pieczarki pokroić w półtalarki, a pierś z kurczaka w kostkę. Grzyby i mięso posolić i popieprzyć – smażyć na odrobinie oleju, gdy woda zacznie wyparowywać dodać pokrojonego w paski i sparzonego pora. Smażyć do miękkości.
  2. Na koniec dodać śmietanę i dusić jeszcze chwilę.
  3. Makaron ugotować wg instrukcji na opakowaniu. Podawać z sosem – polać na wierzch makaronu lub  makaron wymieszać z sosem.
Smacznego,
Anulla

50 komentarzy:

  1. Brzmi apetycznie! Mimo, że tarta z Twojego przepisu kiedyś mi kompletnie nie wyszła, to na taką opcję bym się skusiła z chęcią, zwłaszcza, że uwielbiam kombinacje makaronowe z kurczakiem i pieczarkami w roli głównej. Jedyne, czego mi osobiście brakuje, to zioła, zioła i jeszcze raz zioła (np. oregano i bazylia) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie akurat tarta nie wyszła, a innym wychodziła, kwestia umiejętności, piekarnika itp. czynników, biorąc pod uwagę, że swoje podboje kuchenne dopiero zaczynasz :)
      A co do ziół w tym przepisie to możesz oczywiście je dodać, ale tutaj główne skrzypce ma grać por-pieczarka i ten smak miał być podkreślony, którego nie chciałam zabić właśnie ziołami. Owszem jestem zwolenniczką przypraw i ziół wszelkiego rodzaju i używam je często w swojej kuchni, ale czasami też warto postawić na minimalizm, biorąc pod uwagę zastosowanie smakowego makaronu:)
      a pasty makaronowe z kurczakiem i ja uwielbiam:)

      Usuń
  2. Ale pyszności :) Ten sos kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj tak ale pychota
    Nie wiem czy juz ci pisałam, że mam nowego bloga.
    Stąd moje pytanie czy chciałabyś być dodana do jego bazy?
    Jeśli tak to zapraszam po szczegóły.

    bazafajnychblogow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiedziałam o istnieniu nowego bloga. Przejrzałam stronę i na razie się wstrzymam, ale dziękuję za zaproszenie:)

      Usuń
    2. Spoko.
      Jak się bardziej rozwinie to wpadaj do mnie :)

      Usuń
  4. Tak to już jest z tą perfekcją :/ a danie pięknie się prezentuje, bardzo smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. takie dania bardzo lubię bardzo, podobnie jak Ty często trudno mi się czymś nie przejmować i chcę nad wszystkim mieć kontrolę, ale tak się nie da Ania, uczę się "dać na luz" :) pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to podobnie jak ja, też się cały czas tego uczę:)

      Usuń
  6. Znam ten ból perfekcjonizmu...;)
    Sos bardzo mi się podoba, dodatek pora nadaje daniu charakteru. Zresztą, można stworzyć wiele kombinacji smakowych na jednej bazie. Zgadzam się z Tobą, po co się ograniczać? Jest przecież tyle wariantów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. por i pieczarka tworzą fajny smak:) i właśnie za to kocham kuchnię - za nieograniczone możliwości smakowe i kombinacje:)
      a ten perfekcjonizm to i cecha pozytywna i wada - zależy od sytuacji:)

      Usuń
  7. Super pomysł, żeby wykorzystać sprawdzony smak farszu do makaronu. Bardzo lubię takie sprytne rozwiązania, które oszczędzają nam czas i dają pewność, że będzie smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda pysznie :) a z tym perfekcjonizmem mam zupełnie tak samo, choć ostatnio staram się z tym walczyć, bo nie zawsze jest to dobra cecha (przynajmniej w moim przypadku ... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja mam podobnie:) tak samo jak łapię się na tym, że wieloma rzeczami się martwię, a mogłabym odpuścić. Mam czasami wrażenie, że niektórzy ludzie mają wszystko gdzieś i jakoś im idzie, a tu człowiek się zamartwia - czasami niepotrzebnie:P

      Usuń
  9. Jest pysznie i to bardzo :)) Makaron zawsze i wszędzie :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też lubię kombinować, często tak jak dzisiaj robiąc dzisiejszy obiad, brakło mi składników zastępuje je podobnymi lub innymi i wychodzi nowe danie.
    A przy okazji pyszne były warzywne placuszki według Twojego przepisu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie, że je zrobiłaś i smakowało:)

      Usuń
  11. Por i kurczak to dla mnie idealne połączenie, czy z pastą, czy zapiekane razem w piekarniku. Zawsze pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. pieczarki, kurczak i makaron... mmm... pycha! :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. takie dania to ja kocham, zapisuję przepis!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam takie pasty, trafiłaś w moje smaki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ale kusisz tym sosikiem! uwielbiam takie połączenia!

    OdpowiedzUsuń
  16. To musiało być pyszne:) wygląda rewelacyjnie:) mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Całkiem proste w wykonaniu, ale jakże smaczne danie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Pycha, chyba dzisiaj muszę takie zjeść :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Och ja też jestem perfekcjonistką, zastanawiam się czasem czy to dobrze czy źle :)
    Pyszna pasta, z bardzo ciekawym sosem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z jednej strony zaleta, a z drugiej wada takie jest moje zdanie:)

      Usuń
  20. Takie makaronowe dania to moi faworyci:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dopadłam Cię i nominowałam do Liebster Blog Award :) Zapraszam na: http://zjedzmnie.blox.pl/2013/11/Liebster-Award.html :) Gdzie czeka na Ciebie krótkie info wprowadzające i 11 pytań. A więc owocnego stukania w klawiaturkę :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj chyba mam to samo.
    Niestety nie mam czasu, by coś innego gotować na obiad niż robi moja mama.. :|

    OdpowiedzUsuń
  23. bardzo fajne połączenie pora i pieczarek. jako makaroniara dostałam ślinotoku :)
    perfekcjonizm... skąd ja to znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to widzę, że jest nas więcej perfekcjonistek:P

      Usuń
  24. ooo.. uwielbiam takie dania! D: Meeega :) Super, zapisuję i robię, w któryś dzień!

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj chyba mamy podobnie. Choć uwielbiam mielone, schabowe, gołąbki i inne Polskie, tradycyjne przysmaki, to muszę czasem pokombinować i spróbować czegoś nowego. Twojego makaronu też bym spróbowała, choc połączenie pora z kurczaka już znam i baaaardzo lubię. Jestem epwna, że ze szpinakowym makaronem też by mi posmakowało :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja je pierwszy raz wykorzystałam jako farsz do tarty i bardzo go lubię:) A teraz zamieniłam na wersję z sosem:) piekłam też w porze kuraka z suszonymi pomidorami:)

      Usuń
  26. Pysznosci, aż się głodna zrobilam:))

    OdpowiedzUsuń
  27. uwielbiam takie dania :) zjadłabym z przyjemnością!

    OdpowiedzUsuń
  28. ale musiała być smaczna :) uwielbiam i kurczaka i szpinak i pieczarki:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Też ostatnio jadłam tagialtelle, pycha;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam na to apetyt :) bardzo lubię dania makaronowe tak jak w ostatniej notce mogłaś wyczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Takie dania lubię najbardziej :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. pyszności :)
    ja też lubię kombinować...chociaż nie powiem, jak przychodzi tydzień, ze nie mam czasu na tyłku przysiąść, nie przeszkadza mi wyciąganie codziennie nowej porcji domowych pierogów z zamrażaki...hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Pyszny i prosty pomysł na sycący obiad :)uwielbiam takie przepisy

    OdpowiedzUsuń

Podpisz się pod komentarzem, jeżeli jesteś Anonimowy:)