środa, 7 maja 2014

Ryba w sosie pikantnym z warzywami

W większości domów ryba kojarzy się jedynie w postaci kotletów rybnych lub wersji panierowanej. Natomiast mięso rybie jest dość wdzięczne do wielu potraw  z udziałem warzyw. Świetnie komponuje się w postaci sosów, jak i zapiekanek. Ryba nie musi być nudna, choć niestety sama kiedyś o niej podobnie myślałam, dopóki nie zaczęłam więcej kombinować w kuchni i łamać pewnych utartych stereotypów. Teraz już nikt nie powie mi, że coś do siebie nie pasuje. Jednemu albo dane połączenie smakuje albo nie.
Moja dzisiejsza wersja występuje w panierce Panko (możecie też użyć bułki tartej lub zrobić wersję bez panierowania) z dodatkiem pikantnego sosu z warzyw doprawionego bazylią, oregano i curry. Podałam ją z brązowym ryżem, który dopełnił całości.

Ps. przypominam o trwającej do piątki akcji Gotowanie za głosowanie


czwartek, 1 maja 2014

Gotowanie za głosowanie # 17

W tym miesiącu motywem przewodnim akcji  Gotowanie za głosowanie  jest jedzenie na wynos. Rozpoczął się sezon wypadów za miasto i wycieczek rowerowych, a więc niezbędne jest jedzenie, które możemy ze sobą z łatwością zapakować. 

A oto słowniczek propozycji:
  • Pizzerinki ze szpinakiem – szpinak i sos pomidorowy to jedno z tych połączeń, które do mnie trafia w 100%. Taką wersję bułeczek obmyśliłam sobie już jakiś czas temu, ale jak to ze mną bywa,  ciągle coś mi przeszkadza w realizacji tych planów. A to mam lenia, a to za dużo się dzieje, aby spędzić czas w kuchni.
  • Tortilla śniadaniowa z dodatkami – jajko, wędlina lub mięso i warzywka – po prostu pychota. Tortille lubię w różnych wersjach smakowych, z jajkiem jeszcze nie robiłam – pora najwyższa!
  • Francuskie zapiekanki z warzywami – duszone warzywa z dodatkiem ziół zapieczone w cieście francuskim. Szybko i ze smakiem!
  • Wytrawne muffiny – już jedno podejście z nimi miałam, ale coś mi nie pasowało, dlatego nie wstawiłam ich na bloga. Są świetne zamiast bułek, a same w sobie stanowią już gotowe śniadanie lub przekąskę w locie.
Swoje głosy możecie oddawać od teraz 1 maja 2014 roku do 9 maja 2014 roku do godziny 22 (ankieta znajduje się jak zwykle w prawym górnym rogu bloga, niedostępna w wersji mobilnej bloga).
           
Ponadto, w przypadku remisu obowiązują zasady takie jak poprzednio – to ja wraz z bratem i A. zwykłą większością głosów wybiorę wygraną pozycję, którą potem opublikuję na blogu.

Pozdrawiam,
Anulla

Ps. dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą przypominam, że Fabryka Pomysłów ma już swój fan page na FB (klik).

Wiosenna sałatka z łososiem

Lekko, smacznie i kolorowo – tak można opisać dzisiejszą sałatkę, która stanowi dla mnie nie tylko lunch do pracy, ale także obiad, gdy nie mam czasu na długie przesiadywanie w kuchni. Łososia możecie zastąpić tuńczykiem, a do sałaty dodać ulubione dodatki oraz polać dowolnym sosem (ja najczęściej daję jogurtowy z ziołami lub musztardowy). Po prostu, co kto lubi :) Na pewno sprawdzi się też podczas majówkowych wycieczek.


niedziela, 27 kwietnia 2014

Burger z sosem z Big Mac’a!

Już nie raz słyszałam ze strony moich mężczyzn pytanie czy da się odtworzyć sos, który wchodzi w skład ich ulubionego Big Mac’a. Pokombinowałam i wyszło! Przygotowałam do niego domowe kotlety oraz użyłam pełnoziarnistych bułek, więc wyszła zdrowsza wersja tego męskiego przysmaku. Muszę przyznać, że były one rewelacyjne, zawierały wszystko, co lubię – delikatny, ale wyrazisty sos, dobrze doprawiony i pieczony bez tłuszczu kotlet oraz sałatę z dodatkiem  wiosennych warzyw. Burger wcale nie musi ociekać tłuszczem, aby uchodził za tego "mniam" :)


czwartek, 24 kwietnia 2014

Noodle w pomidorowym sosie z krewetkami

Noodle to kolejne z tych dań, które może mieć milion wersji smakowych i nigdy mi się nie znudzi. W dodatku jest syte i robi się je błyskawicznie. Któż z nas nie lubi małym nakładem pracy osiągnąć wielkiego efektu? Chyba nikt, więc zachęcam Was do spróbowania tej wersji. Moje serce już podbiła, ciekawa jestem jak Wasze.


poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Makowa panienka

Dawno nie było u mnie żadnego przepisu na ciasto, a to z tego względu, że ostatnim czasem dość rzadko zarówno je jem, jak i robię, chyba że w wersji uzdrowionej, która zawsze do mnie bardziej przemawiała aniżeli bardzo słodkie wypieki. Stąd też na moim blogu króluje więcej dań obiadowych lub w wersji na słono, aczkolwiek słodkości też się od czasu do czasu pojawiają, szczególnie w okresie świątecznym, w którym pozwalam sobie na odrobinę łakoci.
Ciasto, które Wam dziś przedstawiam nie jest za słodkie, wręcz lekko orzeźwiające, dzięki cytrynowemu kremowi, który doskonale komponuje się z równie lekkim biszkoptem z dodatkiem maku. Tak właśnie maku! Ci, co śledzą mojego bloga zapewne wiedzą, że nie jestem fanką maku, bab, lukru, bezy i przesłodzonych ciast. Natomiast to ciasto w pełni dostaje moje uznanie. Oczywiście jak to zwykle u mnie bywa zmniejszyłam proporcje cukru praktycznie o połowę, dlatego fani słodkości mogą dodać go więcej, choć w domu nikt nie narzekał, aby było go za mało. 
Przepis znalazłam na blogu Simply Delicious, a pierwotnie pochodzi od Kasi z bloga Gotuj z Cukiereczkiem. Zmieniłam mu nazwę, na taką, z którą częściej się spotykałam  przeglądając stare przepisy czy książki. Poza tym jakoś bardziej mi się ona podoba, brzmi adekwatnie do ciasta, które kojarzy mi się z tymi pięknymi, czerwonymi kwiatami, lekko powiewającymi na wietrze. 


poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Pianki jogurtowe z malinami

W akcji Gotowanie za głosowanie wybraliście tym razem jogurtowe pianki. Postanowiłam je przyrządzić z malinami, aby wykorzystać ostatnie zimowe zapasy, gdyż pora opróżnić lodówkę przed zbliżającym się sezonem.
Nawiązując zaś do pianek to wyszły one niezwykle delikatne i lekkie, a to wszystko za sprawą jogurtu naturalnego oraz ubitej piany z białek. Natomiast zwieńczeniem smaku są ułożone na końcu pucharków kawałki malin, które następnie zalano malinowo-jogurtową masą.